
Jest lato, koniec lipca, wypoczywamy, szukamy muzyki nie nastręczającej zbytnich trudności, czasem żeby było coś nowego, ale wcale nie koniecznie. No właśnie, proponuję płytę z 2005 roku, takes on Pasolini. Brzmi niepokojąco? Kto to jest Pasolini? Spokojnie, dla muzyki, którą polecam nie jest to ważne. Może będzie ważne dla Was, jeśli do mistrza traficie. Teraz zapraszam: znakomite trio, pełna kultura, jazz zrelaksowanych europejczyków.
Pier Paolo Pasolini, wybitny ale i kontrowersyjny twórca włoski dwudziestego wieku w kulturze współczesnej jest zadziwiająco skutecznie obecny. Prekursor sztuki skandalizującej, obscenicznej czy wręcz rynsztokowej swoją twórczością osłabił ostrość wymowy współczesnych dzieł prowokacji artystycznych. Marksista, homoseksualista, niepokorny krytyk społeczeństwa włoskiego jest dla mnie przede wszystkim autorem Żywotu wg Mateusza i Medei. Ekspresja i teatralność, witalność i malarskość obrazów filmowych, góruje nad trudnym do wytrzymania eksperymentem hipernaturalistycznym w Salo, 120 dni Sodomy. Dla współczesnych Pasolini jest klasykiem, to co odrzucano w latach 60-tych jest teraz odczytywane na nowo, uznawane za głęboko prawdziwe, trwa także legenda jego śmierci, tragicznej śmierci artysty, a postawa nonkonformistyczna nieprzerwanie zyskuje fanów. Jednym z nich okazał się Antonio Farao, pianista, który w 2005 roku nagrał znakomitą płytę dedykowaną osobie i twórczości Pasoliniego. W trzy majowe dni trio w składzie A.F. fortepian, Miroslaw Vitous kontrabas i Daniel Humair perkusja zarejestrowało materiał składający się na płytę, wydaną prze The Cam Jazz, takes on Pasolini. Muzyczne inspiracje pochodziły z filmów Mamma Roma, Medea, Porcile (Chlew), Teorema, Oedipus, a także z lektur Una Vita Violenta, czy Stella Polare del mio navigare.
Przytaczam nazwy, tytuły, za autorem płyty choć dla słuchacza nie mają one większego znaczenia. Filmy można owszem czasem zobaczyć w państwowej telewizji TVP Kultura, ale trudno wymagać podążania za inspiracją muzyków wywiedzioną z konkretnych dzieł. To raczej zachęta : weź Pasoliniego, spróbuj, zmierz się. W muzyce jest i piękno, wręcz nostalgiczna refleksja, emocjonalność choć nie brutalna histeria, ale przede wszystkim jest znakomicie uzupełniające się trio. Pianistyka Antonio Farao nie otwiera nowych horyzontów, nie jest też walką z technicznymi przeszkodami, jest potoczystą narracją, konsekwentnie uzupełnianą linią melodyczną realizowanego tematu, miękką i pogodną wypowiedzią admiratora wielkiego reżysera, dramaturga, poety itd. Sekcja trwa przy pianiście zwartym planem harmonicznym, tworząc bezpieczne brzmienia, nie nużące banalnością miniatury rytmiczne i melodyczne. Słuchając płyty nic nas nie obraża, nie bulwersuje. Spotykamy łagodność i harmonię, wyciszenie i relaks. Mam w końcu wrażenie, że jestem w klimacie założonym muzykom do zrealizowania na potrzeby ulubionego brzmienia wytwórni. Ale…
Weź Pasoliniego, posłuchaj płyty, zacznij na przykład właśnie od tej płyty. Ale potem poszukaj, wydobądź, zmierz się z twórczością samego mistrza Pasoliniego.
Znakomite trio gościło w tym roku w Polsce, w maju zagrali na tegorocznej edycji JaZzGdyni w klubie Pokład. Ponoć najciekawszy koncert imprezy...
Label: CAM Jazz
Code: CAMJ 7779-2
Total Time: 53:31
Release Date: 2005 November 29
Barcode: 8024709777928
Płytę wysłuchałem dzięki :
DEMO Sklep muzyczny Pawła Drankowskiego, Jelenia Góra, 1-go Maja 60, tel. 0-75 767-64-73, najlepszy sklep muzyczny istniejący w rzeczywistości na Dolnym Śląsku.