The Colours and the Shapes - FORMATION - IN
Najprościej mówiąc akustyczne trio bez perkusji z wibrafonem jako instrumentem wiodącym. Do słuchania w letnie wieczory, przy ciepłym zachodzącym słońcu. Na zakończenie męczącego dnia, tylko żeby poprawić sobie nastrój. 45 minut nieśpiesznych zabaw z dzieckiem, spaceru niekoniecznie w samotności, tego zamyslenia bliskiego rozmarzeniu. Muzyka brzmień i kształtów, nie fajerwerków techniczych i oślepiających blasków. Projekt graficzny Miguel Czachowski, świetny!

Krzysztof Nowakowski - wibrafon, Kat mallet midi controler (cokolwiek to jest...), instrumenty perkusyjne

Maciej Garbowski - kontrabas

Mikołaj Cierpka, Przemysław Strączek (2, 7) - gitary

Jakub Łuka - elektronika

Jakub Gwardecki (5) - fortepian

Michał Sosna (5) - saksofon

 

Pomimo, iż generalnie instrumenty brzmią akustycznie, w nagraniach zostały okraszone elektroniką dając w rezultacie szersze spectrum brzmieniowo barwowe i odkrywając nowy, nieznany dotąd wymiar wibrafonu. Inspiracją do nagrania tej płyty były obrazy, których autorem był rosyjski prekursor abstrakcjonizmu Wasilij Kandinsky. Był on nie tylko znakomitym malarzem ale także muzykiem, który słyszał swoje obrazy i używał muzycznych terminów do ich opisu. Według niego: „paleta jest klawiaturą, oczy są harmonią a dusza fortepianem z wieloma strunami. Artysta jest ręką, która uderza w klawisze aby spowodować wibracje w duszy a każdy dźwięk ma swój kolor, jego odcień jest wysokością tonu a nasycenie dynamiką”.
www.formationin.com

Gdyby się czepiać, a czy nie o to chodzi w recenzjach, można byłoby skwitować ten materiał: usypianki dla Marcela. Wibrafonista dedykował właśnie synkowi swoją płytę... Wybrał nawet ulubione Travels i Spring ain't Here Pat'a Metheny, proszę posłuchać jak to brzmi na tym instrumencie. Ostatnio włosy podniosły mi się na skórze słuchając oryginału, parę lat temu. Może dlatego, że nie zagrano tu żadnego dodatkowego, zbędnego dźwięku, muzyka wybrzmiewa poprzez znane przebiegi harmoniczne i w ciszy rzeczywiście maluje kształty. Dla mnie to rzadkie przestrzenie ciszy i swobody. Morning Dance Jay'a Beckensteina, kiedyś wielki hit Spyro Gyra (1979) niezmiennie łagodnie przenosi nas we wspaniałe lata 80-te, tamte fiesty... Dla mnie jednak kluczowym fragmentem płyty jest Reunion Mitchel'a Formana, kompozycja pochodząca z płyty Patience z 2000, wstęp niepokojący i nieśpiesznie przechodzący w pulsujący temat, dalej brzmienia wibrafonu a szczególnie gitara Przemysława Strączka, w zwięzły, niestety, sposób komentują temat, zabrakło czasu dla basu... Mam ogromną ochotę posłuchać tego materiału na żywo, całej tej nienachalnej elektroniki i znakomitych instrumentalistów, którzy na komentowanej płycie zamykają się poszukiwaniach brzmień, kształtowaniu ich z powściągliwością, aż do narastających Changes.

Płytę wysłuchałem dzięki uprzejmości najlepszego sklepu płytowego istniejącego w rzeczywistości na Dolnym Śląsku, tj. DEMO SKLEP MUZYCZNY Pawła Drankowskiego z Jeleniej Góry, tel. 0-75 767 64 73.

 

» 2.11 - Wałbrzych, Klub Apropos
Fiesta Walentynkowa
» 2.12 - Szczawno Zdrój, Teatr Zdrojowy
Koncert Walentynkowy Krzysztofa Krawczyka
» 15.02 - Teatr Zdrojowy - Szczawno-Zdrój
Kabatret Ani Mru-Mru
» 18.02 - Szczawno Zdrój, Teatr Zdrojowy
Karnawałowy Bal Charytatywny
Copyright www.dtp-service.pl © 2004 | Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub jakiekolwiek inne powielanie i wykorzystywanie wszelkich materiałów zamieszczonych
w serwisie - bez zgody redakcji - wzbronione. Kontakt: redakcja@lubie.walbrzych.pl