Wałbrzych po raz pierwszy odnotowany został jako miasto dopiero w 1426 roku, za to jego udokumentowana źródłowo historia - mierzona konkretnymi datami - jest znacznie szersza. Znane są pochodzące sprzed 1426 roku dokumenty i inne wzmianki traktujące zarówno o samym Wałbrzychu, jak i o dawnych pobliskich wsiach - obecnych dzielnicach miasta.
Informacja siedemnastowiecznego kroni-karza księstwa świdnicko-jaworskiego E.I. Nasona, mówiąca o istnieniu już w 1191 roku w Wałbrzychu grodziska i koś-cioła z cudownym źródełkiem, nie jest potwierdzona w bardziej wiarygodnych tekstach. Najwcześniejszą, nie budzącą zastrzeżeń w dziejach osady jest rok 1305. Wśród wielu sudeckich wsi, wymienionych w tzw. Liber Fundationis biskupstwa wrocławskiego wspomniany jest i "Waldenberg". Późniejsze wzmianki, mówiące tak o samym Wałbrzychu, dotyczące wsi, kościoła i grodu, jak i o osadach stąd pochodzących (z lat 1329, 1330, 1364) w dalszym ciągu nie określają osady jako miasta. Dopiero w 1426 r., gdy właściciel zamku Nowy Dwór, Urlich Schaff, odsprzedał zamek i okoliczne tereny Janowi z Liebenthal, w dokumencie sprzedaży po raz piewszy użyto sformułowania "miasteczko Waldenburg".
Na wiek XVI przypadają początki górnictwa węglowego w Zagłębiu Wałbrzyskim. Pierwsza wzmianka historyczna o tutejszej kopalni węgla pochodzi z 1561 roku i dotyczy kopalni w Białym Kamieniu. Z wzmianki tej dowiadujemy się o oddaniu przez Hochbergów, którzy wówczas władali miastem, kopalni w dzierżawę za czynsz niejakiemu Jerzemu Rudlowi. Wielkości wydobycia wspomnianej kopalni, ani wysokości płaconego przez Rudla czynszu nie znamy. Następna wiadomość o górnictwie pochodzi z 26 września 1594 roku. Z zawartego w niej doniesienia rady Miejskiej Świdnicy wynika, wydobywano węgiel przynajmniej w trzech miejscowościach - Sobięcinie (Hermsdorf), Białym Kamieniu (Weissen Stein) i Starym Zdroju.(Alt Waser).
Drugą dziedziną, poza górnictwem, którą chlubiło się wówczas Zagłębie Wałbrzyskie, było tkactwo. Sięgało ono swymi korzeniami odległych czasów. O rozwoju tkactwa zadecydowały przede wszystkim warunki fizjograficzne i klimatyczne ziemi wałbrzyskiej. Nierówny, często kamienny teren nie sprzyjał zakładaniu dużych gospodarstw, ale urodzajna ziemia zachęcała do uprawy. Len był rośliną, którą opłacało się uprawiać nawet na małym kawałku ziemi. Dlatego przędzalnie lnu i tkactwo stały się ubocznym zajęciem wałbrzyskiej ludności chłopskiej. Z czasem, panowie feudalni, wprowadzili obowiązek przędzenia na rzecz dworu w określonych liczbą dniach lub też przeróbki określonej ilości surowca na przędzę, a także tkaniu płótna z dostarczonych przez dwór nici. Właśnie to narzucenie danin w surowcu i wytworach lnianych przyczyniło się w dużym stopniu do rozwoju tkactwa w Wałbrzychu i na Śląsku. Tkactwo śląskie w XV i XVI wieku, zaspokoiwszy potrzeby lokalne pojawiło się na rynkach środkowych i zachodnich Niemiec. Najbujniejszy rozwój tkactwa rozpoczął się w drugiej połowie XVI wieku. W tym czasie pojawił się w Wałbrzychu cech Płucienników.
Znaczenie polityczne Wałbrzycha było przez długi czas bardzo niewielkie. Wprawdzie wraz z rozwojem górnictwa i tkactwa jego rola gospodarcza była coraz większa, ale zaludniany przez ludność rzemieślniczą i górniczą, słabą i eksploatowaną przez feudałów i patrycjat świdnicki, pozostawał Wałbrzych w cieniu książęcej Świdnicy.
Druga połowa XVIII wieku charakteryzowała się nie tylko intensywnym rozwojem górnictwa, lecz także rozkwitem przemysłu manufakturowego. U schyłku XVIII wieku wzrosła liczba mieszkańców. W 1799 roku wynosiła ona 1540. Miasto rozbudowywało się. Na rynku wznosił się zbudowany w 1731 roku ratusz. Był to jednopiętrowy budynek w stylu barokowym, ozdobiony wieżyczką z zegarem, zwieńczoną hełmem z blaszaną chorągiewką. Dookoła ratusza znajdowało się 15 jarmarcznych bud, które szpeciły swym wyglądem Rynek. W poowie XVIII wieku miejsce małych domów w rynku zajęły okazałe kamienice pokryte dachówką. W 1788 roku otwarto nowy, ewangelicki kościół. Wzdłuż potoku zbudowano wygodną drogę wiodącą od Starego Zdroju do źródeł leczniczych. Ściągali do nich kuracjusze z wielu krajów. Rozkwit tego uzdrowiska przypada na lata pięćdziesiąte XVIII wieku. W starym Zdroju przebywał w 1784 roku książę Stanisław Poniatowski, bratanek króla Stanisława Augusta.