17 marca 2011 - Karlona Glazer
Karolina Glazer olśniewa urodą, talentem, fantastycznym uśmiechem... Jej wokal otula mgiełką cudownych opowieści muzycznych, urzeka różnorodnością i zaskakuje rozpiętością skali. Wydawać by się mogło, że Karolina Glazer ma wszystkie atrybuty niezbędne ku temu, by być kochaną przez tłumy. Mi jednak czegoś w anturage scenicznym Karoliny Glazer zabrakło.
Zabrakło tej jednej iskry, która z bardzo utalentowanego muzyka czyni gwiazdę. Artystka nie do końca potrafiła nawiązać z publicznością nić porozumienia. Pochłonięta śpiewem i, niestety, elektroniką, którą się mocno wspomagała, próbowała kilkakrotnie nawiązać kontakt ze słuchaczami dorabiając historie do kolejnych utworów... jednak ani sposób komunikacji, ani sama treść, nie zerwały licznie zebranej w Bolku publiczności z krzeseł, która dość ciepło, choć bez specjalnego entuzjazmu wyklaskała jeden bis...
---------------------------