6.04.2009Czeskie stereotypy – czyli co „prawie” każdy Polak sądzi o Czechach

 Po roku 1989 prawie każdy z nas, mieszkających na pograniczu polsko – czeskim, chodź raz odbył podróż do naszych południowych sąsiadów. Cele podróży bywały różne, handel, turystyka czy praca. Jacy są Czesi? Różni niż my - Polacy. Na pewno o wiele spokojniejsi i mniej interesujący się sprawami sąsiadów z najbliższego otoczenia. Gdy w 2006 r. zaczynałem współpracę z nimi moje pierwsze spotkanie okazało się fatalne, ale po prostu trafiłem na nieprzychylnego Czecha. Jednak później wszystko się zmieniło, współpraca zaczęła układać się wzorcowo i układa do dnia dzisiejszego. Dlaczego? Wystarczy troszkę chęci i zrozumienia innej nacji i mojego aktualnie atutu - zacząłem mówić w języku czeskim. Dzięki tej ostatniej umiejętności praktycznie mało jest barier w poszukiwaniu nowych znajomości w Czechach.

 

Jak już wspomniałem często odwiedzam naszych południowych sąsiadów, ze swoimi znajomymi i innymi rodakami. Często na pogadankach przy piwie zaczyna się dyskusja o tym, że Czesi maja taki piękny kraj bo nie było u nich wojny ponieważ są tchórzami i oddali swoje państwo bez wystrzału. Czyli stereotyp pierwszy – Czesi to tchórze. Zwiedzając piękne świątynie zaczyna się mówić, że mają takie piękne kościoły a do nich nie chodzą, odeszli od Boga i w ogóle w nic nie wierzą. Stereotyp drugi – Czesi bezbożnicy. Słysząc to trafia mnie. Zadaję od razu pytanie: - czy Pani/Pan znają historię Czech? Dziwna mina i przeczące kręcenie głową, mówię wtedy: - mają swoje powody, że nie chodzą do kościoła.

Stereotyp I
Czech = tchórz. Nic bardziej mylnego. We wczesnym i późnym średniowieczu Czesi siali postrach u swoich sąsiadów. Należy tutaj wspomnieć, że to właśnie dzięki czeskim wojom Mieszko I zadał klęskę Margrabiemu Hodonowi pod Cedynią w 972 roku. W roku 1038 Brzetysław I najechał na Polskę i okrutnie ją złupił. Praktycznie Poznań i Gniezno zostało wyludnione, nie mówiąc już, że przyłączył do Czech Śląsk i Małopolskę, zaradził temu dopiero Kazimierz Odnowiciel. Doskonały dowódca Jan Żiżka z Trocnowa dowodził wojskami czeskimi w bitwie pod Grunwaldem, by następnie dowodzić wojskami husyckimi przeciwko wojskom Zygmunta Luksemburskiego.

W tym czasie nasi południowi sąsiedzi stali się celem kilku wypraw krzyżowych. Żiżka nie przegrał ani jednej z prawie 30 bitew stoczonych w tej kampanii i chodź Królestwo Czech wchodziło w skład Państwa Zygmunta to nigdy on tam nie rządził, nie był w stanie kontrolować tego małego państwa. Husyci wręcz osadzili na tronie swojego człowieka Jerzego z Podiebradów. O Bitwie pod Białą Górą napiszę poniżej obalając następny stereotyp. I w końcu, żeby nie nudzić, sprawa czeska po Konferencji Monachijskiej. Niestety zaszczuto małe państwo i rzucono na żer Hitlerowi myśląc, że ten się uspokoi. Jak zwykle mocarstwa zachodnie kosztem innych państw próbowały załatwić swoje sprawy. Czy Czesi się bali – nie, naród był gotowy się bronić, to pragmatyzm i racjonalizm rządzących tj. Benesza i Hachy nie doprowadził do konfliktu zbrojnego.

Praga od połowy lat 30 – tych XX wieku przygotowywała się do wojny z Niemcami o czym świadczy budowa w Sudetach potężnych umocnień i jedna z najnowocześniejszych armii w okresie międzywojennym. Podczas II Wojny Światowej zasłynęli czescy piloci myśliwscy latający w RAF /polecam film „Ciemnoniebieski Świat/. Również w polskim Dywizjonie 303 latał jeden z najlepszych pilotów myśliwskich w czasie wojny Josef Fratisek. Gdyby nie jego przedwczesna śmierć w 1940 roku prawdopodobnie miałby na swoim koncie największą ilość zestrzeleń. Także my Polacy chyba zbyt pochopnie oceniamy inne nacje. Wydaje się, że najpierw należy poznać historię innego kraju a potem szafować swoje hasła.

Stereotyp II
Czach = bezbożnik, ateista. No i wchodzimy na grząski grunt. W 1370 roku rodzi się
w Husincu niejaki Jan Hus. Duchowny, człowiek wyprzedzający swoje czasy, profesor Uniwersytetu Praskiego. Dzięki niemu Czesi posiadają język literacki, a w XV wieku posiadali najbardziej rozwinięty język wśród słowian. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie zaczął czytać a później tłumaczyć Jana Wiklefa reformatora angielskiego. Co najbardziej spodobało się Husowi - ograniczenie bogactwa duchowieństwa. Pojawił się problem ponieważ ponad połowa ziemi w Czechach należała właśnie do duchowieństwa – kij w mrowisko.

Do czego jeszcze nawoływał, do zdyscyplinowania księży, ograniczenia hulaszczego trybu życia, zjednoczenia kościoła /w tym czasie był dwóch a nieraz trzech papieży/ no i krytyka cudów oraz powrót do biblijnych wzorców. Tego dla kleru było za dużo. Hus stał się heretykiem i w roku 1415 zaproszono go na Sobór w Konstancji. Tam pomimo listu żelaznego został spalony na stosie. Tylko delegacja polska stanęła w jego obronie. Co stało się w Czechach, wybuchło powstanie, które później przerodziło się w wojny husyckie. Powstał Kościół Husycki i bardziej radykalny Taborycki. Na chrześcijański naród zaczęto wysyłać krucjaty.

Jednak prawdziwą klęską dla Czechów była wspomniana już Bitwa pod Białą Górą
w roku 1620 gdzie czescy protestanci starli się z wojskami katolickimi Habsburgów. Nie będę pisał o genezie konfliktu ale bardzo ogólnie rozchodziło się o germanizację kraju, której sprzeciwiła się szlachta czeska. Niestety protestanci przegrali bitwę i co się stało. Habsburgowie rozpoczęli terror, na samym początku na Rynku Staromiejskim ścięto 27 przedstawicieli najwybitniejszej protestanckiej czeskiej szlachty. Potem wymordowano 600 przedstawicieli czeskich elit społecznych i kulturalnych. Skonfiskowano majątki husytów /połowa majątków w państwie/, brutalna rekatolicyzacja, odebrano wszystkie kościoły i zbory protestanckie i zamieniono na kościoły katolickie, nawracano siłą. Z czech wyjechało ¾ ludności, kraj stał się wyludniony.

Zaczęto siło germanizować, do tego stopnia, że sto lat później po czesku mówili tylko niewykształceni chłopi. Po tych wydarzeniach w Czechach do dnia dzisiejszego jest głęboki antagonizm w stosunku do Kościoła katolickiego ale również do innych wyznań przez, które onegdaj Czesi musieli płacić bardzo wysoką daninę krwi.

Myślę, że chodź trochę uda mi się, przybliżywszy odrobinę historii, zmienić zdanie
o naszych południowych sąsiadach, a jadąc do nich nie będziemy patrzeć na nich z pogardą tylko mając na uwadze ich przeszłość z odrobiną szacunku.

Moim dziewczynom
Igor Hoffman

» 2.11 - Wałbrzych, Klub Apropos
Fiesta Walentynkowa
» 2.12 - Szczawno Zdrój, Teatr Zdrojowy
Koncert Walentynkowy Krzysztofa Krawczyka
» 15.02 - Teatr Zdrojowy - Szczawno-Zdrój
Kabatret Ani Mru-Mru
» 18.02 - Szczawno Zdrój, Teatr Zdrojowy
Karnawałowy Bal Charytatywny
Copyright www.dtp-service.pl © 2004 | Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub jakiekolwiek inne powielanie i wykorzystywanie wszelkich materiałów zamieszczonych
w serwisie - bez zgody redakcji - wzbronione. Kontakt: redakcja@lubie.walbrzych.pl