Rango
Jest dobry, zły i brzydki. Jest inny. Nazywa się Rango. Jest zwyczajną jaszczurką w terrarium. Żyje sobie beztrosko w szklanym domu z bezgłową lalką, palmą Wiktorem i nakręcaną rybką, marząc o hollywoodzkiej karierze.
Udostępnij na Facebooku:

 Pech chce, że domowe zwierzątko trafia na bezlitosną pustynię Mojave, gdzie mieszkańcy pobliskiego miasteczka (w tym pewna urocza Fasola) cierpią z powodu braku wody. Jaszczur, wykorzystując talent aktorski, przekonuje nowych przyjaciół (płazy, gady i inne szczuropodobne), że jest nieustraszony i odzyska utracony skarb.

Czekacie na powiew świeżości w animacji? Oto on. Najnowsza produkcja Gore'a Verbinskiego to zabawna, chwilami bardzo śmiała opowieść o kłamczuchu, który okazał się bohaterem. Reżyser, wzorem "Piratów z Karaibów", dzięki którym zasłynął, zrobił w animacji małą rewolucję. Nie boi się brzydoty, wysublimowanego humoru i niekoniecznie krystalicznych bohaterów.

Ponadto brudna, zakurzona westernowa konwencja - nie taka jak z opowieści o "Lucky Luke'u", a raczej w stylu Sergia Leone - jest przyjemnie orzeźwiająca. Największe wrażenie robią jednak błyskotliwe dialogi, gdzie interlokutorzy brylują erudycją. Tak, tak. Słowa typu adolescencja, antagonista czy dywagacje to norma. A pojawiają się także perełki pokroju "moralne i agralne bankructwo". Całość uzupełnia zmyślna intryga, pozbawiony ckliwości wątek miłosny, kapitalna muzyka (w jednym filmie Los Lobos i Wagner!), piękne krajobrazowe scenki oraz komentujący całość chór złośliwych sów-mariachi.

"Rango" tak naprawdę ma jedną wadę - bardziej spodoba się dorosłym niż maluchom.

Pozostałe artykuły
30.01.2012  Sztos 2
7.05.2011  Auta 2
21.06.2011  Super 8
Copyright www.dtp-service.pl © 2004 | Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub jakiekolwiek inne powielanie i wykorzystywanie wszelkich materiałów zamieszczonych
w serwisie - bez zgody redakcji - wzbronione. Kontakt: redakcja@lubie.walbrzych.pl