Sala Samobójców
Od piątku na ekrany wałbrzyskiego Cinema City wchodzi Sala samobójców - debiutancki film Jana Komasy. Sala samobójców. może okazać się filmem kultowym. To jednak pokaże przyszłość. Na razie to kawał dobrego współczesnego kina.
Udostępnij na Facebooku:

 Bohaterem obrazu jest Dominik (Jakub Gierszał). Chłopak pozornie ma wszystko: znajomych, powodzenie u dziewcząt, bogatych rodziców. Pewnego dnia trafia w sieci na tajemniczą salę samobójców.

Historia Dominika przedstawiona jest na kilku płaszczyznach. To z jednej strony rodzice przekonani, że dobra materialne, których sami byli pozbawieni są wszystkim, czego potrzeba licealiście. To - po drugie - brutalna szkolna rzeczywistość. Porażki nie mają miejsca w ławce czy klasie, lecz za pośrednictwem sieci stają publicznym widowiskiem. To wreszcie zwyczajne problemy nastolatka związane z dojrzewaniem i brak kogokolwiek bliskiego, z kim można porozmawiać.

Swym debiutem Jan Komasa uwolnił polską kinematografię z kajdan historii, celując kamerą w to, co dzieję się teraz, tuż obok, w prestiżowych szkołach i pięknych willach. Pokazuje, że tragedie rozgrywają się nie tylko w patologicznych rodzinach (tata pije), nie tylko z powodu przekonań politycznych (tata w SB), lecz także w tak zwanych dobrych domach. Przy czym nie moralizuje, nie poucza, lecz zauważa pewne problemy, zwraca uwagę na zjawiska, nie daje odpowiedzi, a jedynie wskazówki.

Dzieło młodego twórcy cechuje egzaltacja i zmanierowanie (takie jednak prawa emo-kultury). Scenariusz jest z kolei momentami niedopracowany, a poszczególne sytuacje przerysowane (rozmowy rodziców z psychologami to coś niewyobrażalnego), całość wydaje się jednak zatrważająco bliska prawdy.

"Salę samobójców" na tle innych, nie tylko rodzimych produkcji tak naprawdę wyróżnia coś innego. To przede wszystkim na wskroś współczesna rzecz, zarówno pod względem formy, jak i treści. Spora część dzieje się wśród awatarów, w wirtualnym świecie, który wykreowano na potrzeby filmu i dopracowano w najdrobniejszych szczegółach. Wykorzystywanie w takim stopniu, tak zaawansowanej animacji komputerowej jest bez wątpienia u nas pionierskie.

Sama historia jest natomiast symptomatyczna dla współczesności. Przenoszenie znajomości do internetu to nasza rzeczywistość, to teraźniejszość. Niejeden nastolatek, przynajmniej w pewnym stopniu, może utożsamić się z którymś z bohaterów. Reżyser przedstawia zupełnie nowe pokolenie. Pokolenie nieobarczone PRL-owskim ciężarem, żyjące w dostatku, a jednak dalekie od szczęścia. Pokolenie, które właśnie teraz przygotowuje się do matury.

Pozostałe artykuły
30.01.2012  Sztos 2
7.05.2011  Auta 2
21.06.2011  Super 8
Copyright www.dtp-service.pl © 2004 | Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub jakiekolwiek inne powielanie i wykorzystywanie wszelkich materiałów zamieszczonych
w serwisie - bez zgody redakcji - wzbronione. Kontakt: redakcja@lubie.walbrzych.pl