Na przybycie jednostki gaśniczej trzeba czekać od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, Wszystko to przez interwencje gaszenia płonących łąk. Praktyka wypalania traw jest nagminna. Można powiedzieć, że płonie cały Wałbrzych. Strach pomyśleć, co byłoby w przypadku naprawdę groźnego pożaru, takiego jak w Kamieniu Pomorskim, kiedy wszystkie, dosłownie, jednostki pożarnicze, zajęte są gaszeniem łąk, bezmyślnie podpalanych przez pozbawionych wyobraźni ludzi. Takie pożary nie tylko niczemu nie służą, powodują jedynie ogromne zagrożenie. Dziś na Podzamczu omal nie spłonął las. Ogień sięgną samej ściany drzew.
Jak twierdzą sami strażacy – dziennie gaszą od kilku do kilkunastu płonących łąk. Do każdej z nich trzeba dojechać, często na drugi koniec zakorkowanego miasta. W razie tragedii, pożaru w centrum miasta, natychmiastowe dotarcie straży na miejsce byłoby prawie że niemożliwe.

Mimo zakazów i konsekwencji prawnych oraz corocznych apeli straży pożarnej, a nawet Kościoła, wypalanie traw jest dokonywane w Polsce. Walka z tym zjawiskiem jest przedmiotem akcji edukacyjnych przeprowadzanych przez służby leśne, Państwową Straż Pożarną i organizacje ekologiczne przy współudziale młodzieży szkolnej.
Od sierpnia 2004 r. sprzymierzeńcem w walce z wypalaniem traw stały się przepisy dotyczące dopłat rolniczych. Uznaje się w nich, że wypalanie traw jest działaniem wbrew tzw. dobrej kulturze rolnej, a rolnicy dopuszczający się takich praktyk mogą zostać pozbawieni dopłat bezpośrednich i rolnośrodowiskowych z funduszów Unii Europejskiej.
Przypomnijmy, że wypalanie traw niczemu nie służy. Więcej. Podczas pożar niszczona jest część niezbędnej dla żyznej gleby materii organicznej, w wyniku czego zostaje spowolniony proces tworzenia próchnicy (humusu). W trakci spalania, redukcji i wyparowaniu ulegają związki azotu, a związki potasu i fosforu pozostają w popiele.

Część soli mineralnych (fosforu i potasu) pozostających w popiele może być roznoszona przez wiatr, a przy opadach deszczu spłukiwana do rzek i zbiorników wodnych. Podczas spalania materii organicznej w wysokich temperaturach tworzą się znaczne ilości szkodliwych związków takich jak dioksyny czy wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne.
JKvdZ | LBW
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.