Na zakończonym wczoraj 59 festiwalu Bierlnale Andrzej Wajda otrzymał nagrodę w kategorii innowacyjność (?). Stary Mistrz, jak sam lubi siebie nazywać dokonał ekranizacji opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza, współpracując przy pisaniu scenariusza z Olgą Tokarczuk.
"Jeżeli się potrze w palcach zieloną jego wstążkę, miejscami przymarszczoną, poczuje się zapach, łagodną woń "wierzbami ocienionej wody", jak mówi Słowacki, trochę tylko zatrącającą wschodnim nardem. Ale kiedy się takie pasmo tataraku rozetrze, kiedy się włoży nos w bruzdę, wyłożoną jak gdyby watą, czuje się obok kadzidlanej woni zapach błotnistego iłu, gnijących rybich łusek, po prostu błota" J.Iwaszkiewicz, t.V, Opowiadania.
Opowiadanie utrzymane w takim właśnie klimacie stało się podstawą do filmowej realizacji. Niestety oceny (patrz Piotr Pluciński, filmweb) publikowane po berlińskim pokazie nie zapowiadały interesującego obrazu. Pewnej sensacji dodawały zapowiedzi prywatnej spowiedzi Krystyny Jandy, które aktorka sama włączyła do filmu opowiadając o umieraniu swojego męża Edwarda Kłosińskiego. "Janda prawie uratowała Tatarak", pisze Pluciński. A dalej: "Nie pomagają dialogi: często smętne, nieatrakcyjne. To ramotka, stanowiąca na tle współczesnego kina dowód na to, że nasi dawni mistrzowie tkwią jeszcze w późnych latach siedemdziesiątych. [...] I choć wplecenie w treść "Tataraku" słów Krystyny Jandy to pewne zaskoczenie, całość stanowi jedynie swego rodzaju ciekawostkę. Ale brawa dla Jandy, która - gdyby nie fakt, że jej tekst oscyluje wokół prywatnego nieszczęścia - mogłaby swym monologiem wzbudzać zachwyty na deskach teatrów. Reżyser czasie konferencji po projekcji filmu wspominał także, że w czasie planowania wizualnej warstwy filmu zainspirował się obrazami Edwarda Hoppera. - Doskonale znam jego twórczość i zdumiewa mnie jak doskonale potrafi oddać samotność w wielkim mieście - mówił reżyser.
Zanim bedziemy mogli zobaczyć Tatarak na ekranach naszych kin spróbujmy przybliżyć sobie treść utworu, jego klimat, a także, co najciekawsze, zapoznać się z dyskusją na temat samego opowiadania zamieszczoną na stronach www.bibliotekanet.pl, którą w 2006 roku prowadzili między sobą Michotka(00761) i misiak00297.
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.