Po wizytach w kilkunastu innych miastach do Wałbrzycha zawitała pokonkursowa wystawa BZ WBK Press Photo. Nie wzbudziła żadnego, najmniejszego bodaj zainteresowania. Po entuzjastycznych relacjach z innych miast, zapowiedziach we wszystkich lokalnych mediach oraz oszałamiającej frekwencji na wernisażu II Triennale Fotograficznego spodziewałem się dzikich tłumów. Błąd.
Nie wiem czy zupełne zignorowanie wystawy tego najważniejszego polskiego konkursu fotograficznego to pochodna zeszłorocznej, haniebnej interwencji i spacyfikowania wystawy młodych fotografików z Tarnowa zatytułowanej „Wałbrzyska bieda”. Być może totalny bojkot instytucji zarządzanej przez Wiolettę Kasiborską przez środowisko fotograficzne ciągle trwa. Nie jestem pewien też, czy środowisko to nie jest zainteresowane niczym poza pracami i działaniami organizowanymi wyłącznie we własnym, hermetycznym gronie. Prawda jest taka, że z malutkiej salki Galerii Książki pełnej znakomitych, polskich fotografii prasowych wiało pustką i nudą.
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.