O ile swego czasu bawiła nas reklama, w której to stary Chińczyk tatuował młodym ludziom pozycje z menu, którzy interpretowali je w swojej - nazwijmy to ładnie - niewiedzy, nieco wznioślej. To o tyle inne emocje wywoływać może obraz, który ukarze się nam wraz z nadejściem lata.
Mowa tu oczywiście o "dziarach". Niegdyś były kojarzone przede wszystkim z kryminałem. Dziś są symbolem lekkomyślnych ludzi, którzy robią sobie w „zamierzeniu” tatuaż. Lecz tylko w zamierzeniu, bo kierowani chęcią zaoszczędzenia pieniędzy, fanatycy sajgonek korzystają z „usług” kolegów, którym zapłacą kilka razy taniej, stają się obiektem ćwiczeń i eksperymentów. Efektem czego może być po prostu oszpecenie, czyli dziara z fragmentarycznymi brakami, barwnikiem w kolorze wodorostów, którą bardzo ciężko jest później naprawić, a to wszystko przez myślenie: nieważne co i jak, żeby tylko mieć. A mieć można nawet więcej, jeśli kolega w swoim domowym profesjonalizmie zapomni o małym szczególe jak dezynfekcja.
Przez takie osoby panuje pogląd, że każdy kto ma tatuaż po prostu się oszpeca. Podczas gdy prawdziwy tatuaż to dzieło sztuki, noszone przez całe życie, a wykonane przez artystę, którego płótnem jest skóra. W Wałbrzychu najbardziej rekomendowany jest salon tatuażu artystycznego, mieszczący się w ok centrum.
Andrzej Leńczuk to artysta, któremu nie brak talentu, ani dowodów uznania. Półki uginające się od pucharów zdobytych na zagranicznych pokazach, dają do zrozumienia, iż jest sie w dobrych rękach. Lecz najlepsze nawet dzieło, może stać sie blizną, którą trzeba będzie usuwać laserowo lub zakrywać do końca życia, gdyż o tatuaż trzeba dbać zwłaszcza kiedy jest "świeży".
Należy pamiętać, że nowo zrobiony jest raną, która sie goi i przez pierwszy miesiąc (przynajmniej) wymaga wyjątkowego traktowania. Takie miejsce należy chronić przed wodą, słońcem(!), przegrzaniem, kontaktem z obcisłą odzieżą i bardzo ważne z czym dużo osób ma problemy, kilkudniowa abstynencja, gdyż alkohol mógłby zmienić nasze arcydzieło w plamę. Dobrze jest również używać maści, którą poleca się w salonach. Przyspiesza ona gojenie i ułatwia schodzenie strupkom.
Dlatego właśnie najgorszym okresem na zrobienie sobie takiej ozdoby jest lato.
Warto pamiętać, że dyscyplina będzie nas obowiązywać już zawsze, jeśli chcemy zachować jej dobry stan. Chodzi tu przede wszystkim o odpowiednią ochronę przed słońcem. W tym celu należy nakładać na wytatuowane miejsce krem z filtrem powyżej 20 faktorów (ekrany). Zapewnia to dłuższe utrzymanie barwnika w pierwotnym kolorze.
Standardowe pytanie przy tym temacie, brzmi : „czy to boli?". Boli nawet jak komar ukłuje, a kontakt z ruchoma igłą ma nie boleć?! Trzeba się z tym liczyć, lecz wiele tak na prawdę zależy od miejsca, na którym tatuaż ma powstać. Najważniejsze!, że w profesjonalnym studiu panuje sterylna czystość, wszystko jest jednorazowe, niczym sie nie zarazimy i będziemy się cieszyć wzorem identycznym z zamierzonym.
Tatuaż może stanowić talizman, próbę wyrażenia siebie, lub po prostu ozdobę. Najważniejsze jest by był dobrze przemyślany, wykonany przez profesjonalistę i zadbany przez posiadacza, a wtedy może prezentować sie jak na zdjęciu i cieszyć nas przez całe życie, a nie zawstydzać lub być powodem poważnych problemów zdrowotnych.
AW
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.