W jakiej sytuacji egzystencjalnej stawia ludzi tło przemian politycznych? I czy każdy potrafi zmierzyć się z taką sytuacją? Spektaklem „Czas kochania, czas umierania” Jacek Jabrzyk przenosi widza w czasy upadku NRD. Nie po to jednak by naświetlić historię, ale by pokazać różnorodność postaw i zachowań ludzkich. Stawia pytania. Nie daje odpowiedzi.
Struktura spektaklu składa się z krótkich migawek, urwanych dialogów i niedopowiedzeń. Nawiązuje to w dużej mierze do źle zmontowanego filmu z lat minionych. Koncepcja ciekawa bo pozwalająca na dużą swobodę interpretacji. Jednocześnie brak spójności może utrudniać odbiór. Wszystko zależy od widza i jego oczekiwań względem teatru. Jeśli ma to być obraz skończonego mikroświata z gotowa koncepcją i punktem widzenia – to nie tu. „Czas kochania, czas umierania” to zaledwie wycinki, wyrwane z kontekstu odłamki zdarzeń, których znaczenia każdy musi poszukać w sobie.

Wrażenie robi kreacja Andrzeja Kłaka. Młody, zagubiony, nie możliwy do jednoznacznej interpretacji. Świetna jest również Marta Zięba, z niebywałym talentem komediowym. Co ciekawe, nie ma tu ról głównych. Każdy zdaje się panem sytuacji, w której się aktualnie znajduje. A rozmaite przetasowania i taniec charakterów dały wyśmienitą okazję do wykreowania znakomitych interpretacji aktorskich,
Pierwsze wystawienie „Czasu kochania, czasu umierania” w Niemczech było wydarzeniem. Czy to samo można powiedzieć o interpretacji tego tekstu w wałbrzyskim teatrze? Z pewnością czasy są inne i punkt interpretacji już nie ten sam. Jednak tekst zagadkowego dramatopisarza, który znikał zaraz po oddaniu tekstu, znów stał się ciekawym punktem wyjścia. Niewątpliwą zaleta spektaklu jest jego uniwersalizm. W głowie każdego tworzy jakąś mini rzeczywistość. Fascynujące, że u każdego inną.
Spektaklem „Czas kochania, czas umierania” Teatr Szaniawskiego odszedł od koncepcji spektakli o Wałbrzychu. W przyszłym sezonie zobaczymy czy jest to tendencja trwała.
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.