Publiczność na biesiadzie w teatrze i bezpośredni dialog aktora z widzem, czyli spektakl „Diamenty to węgiel, który wziął się do roboty” znów na deskach wałbrzyskiego teatru im. Jerzego Szaniawskiego.
Spektakl miał swoją premierę w ubiegłym sezonie, a każdorazowe jego pokazanie sprawiało, że widownia pękała w szwach, nie dziwi więc, że i w tym sezonie można go oglądać.
Rzecz pod tytułem „Diamenty to węgiel, który wziął się do roboty”, to wariacja na temat twórczości Czechowa, czyli ponadczasowe wątki przystosowane do potrzeb bardziej współczesnych realiów.
„Diamenty…” to kolejny spektakl duetu Strzępka-Demirski, czyli słynącego z mocnych, współczesnych tekstów dramaturga, i współpracującej z nim reżyserki. Jak zwykle jest to obraz poruszający aktualne problemy, uderzający współczesnym językiem i podlany sosem kontrowersji.
Co ważne, kontrowersji dla tych – podkreśla reżyserka, którzy na współczesny kod teatru, podążający za językiem ulicy się jeszcze nie przestawili i nadal poszukują w teatrze liryczno-patetycznych uniesień.
Są oni jednak - co zauważa Demirski w mniejszości, sam bowiem fakt, że to kolejna premiera tego teatralnego duetu świadczy o zaakceptowaniu przez sporą część publiczności ich pomysłu na teatr. „Diamenty…” to jednak spektakl nietypowy nie tylko ze względu na próbę przetarcia ścieżki dla nowej koncepcji językowej w polskim teatrze, to także eksperyment polegający na coraz większym zaangażowaniu widowni w to, co się dzieje na scenie.
Reżyserka podkreśla, iż chodziło o to, by widz nie był jedynie biernym obserwatorem, ale współtwórcą tego, co się na jego oczach rozgrywa. Stanął przed problemem nawiązania dialogu już nie tylko hipotetycznego.
Kolejny spektakl już 1 czerwca na scenie kameralnej wałbrzyskiego Teatru, myślę, że to doskonały sposób na uczczenie Dnia Dziecka
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.