18.05.2009Książka dla dziecka - Złodziejka książek, Markus Zusak, Nasza Księgarnia

Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów „The New York Timesa”. Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej. ...zasługuje na miejsce obok Dziennika Anny Frank oraz Nocy Elie Wiesela. Ma szansę stać się pozycją klasyczną. „USA Today”. Poruszająca i do głębi przejmująca "Washington Post". - Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno – dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. W Polsce jury profesjonalne i osobno jury dziecięce przyznało tej książce pierwsze miejsce w relacjonowanym przez nas konkursie na Dziecięcy Bestseller Roku 2008.

Udostępnij na Facebooku:

Markus Zusak urodził się w Sydney w 1975 roku i jest już znany czytelnikom na całym świecie. Jego pierwsza powieść, The Underdog, zyskała uznanie krytyków w Australii. Opublikowano ją również w Europie i USA, przetłumaczono na liczne języki.
Pisarz ugruntował swoją pozycję książką Fighting Ruben Wolfe, która została wydana w USA i Europie oraz zdobyła liczne nominacje do nagród w Australii, łącznie z uczestnictwem w konkursie Children's Book Council Book of the Year Award.
Następna jego powieść, When Dogs Cry, opublikowana w 2001, otrzymała wiele nominacji i nagród, m.in. miano Honour Book roku 2002, nadane przez Children's Book Council.
The Messenger (2002) to książka roku 2003 dla starszych czytelników (Children's Book Council Book Of the Year Award), wygrała również konkurs o Premier's Literary Award (Ethel Turner Prize).
Napisana w 2005 roku Złodziejka książek stała się jego – do tej pory – najsłynniejszą powieścią.
Zusak mieszka w Sydney, gdzie pisze, czasem też pracuje jako nauczyciel angielskiego w szkole średniej oraz gra w drużynie piłkarskiej, która nigdy nie zwycięża

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2008
Rok wydania oryginału: 2005
Liczba stron: 494
Format: 155x240 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-10-11358-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 44,90 zł
 

A na koniec recenzja książki, www.mojeopinie.pl :

Markus Zusak napisał książkę, którą czyta się ze śmiercią za plecami. O zapartym tchu nie wspominając. Do przeczytania „Złodziejki” skłoniło mnie kilka rzeczy. Po pierwsze okładka, na której dziewczynka trzyma za rękę kościotrupa i z nim tańczy. Niczym barokowe danse macabre. Poza tym Zusak to niespotykane nazwisko.


Narratorem jest tu śmierć. Powinienem napisać Śmierć, bo to jednak bohater z krwi i kości. A na pewno z kości… Zatem Śmierć to imię bohatera i narratora książki. A Złodziejka książek? To młoda Niemka. Saumensch. Tak na nią krzyczała przybrana matka Rosa Hubermann. Ale naprawdę nazywała się Lisel Meminger. Choć to i to nie jest takie ważne.

Żeby był porządek. Markus Zusak pisze tylko o małej istotce rzuconej w paszczę drugiej wojny światowej, Holokaustu, kwadratowego wąsa Hitlera i ulicy Himmelstrasse w miasteczku Molching, która wcale nie okazała się niebem (himmel = niebo), ale być może parę zwłok do nieba wprowadziła. Kolejny autor, który pisze o wojnie, ale sam w niej nie zabijał. Ba! Nawet nie brał udziału. Ma 33 lata. 23 czerwca skończy 34. Jednak „Złodziejka książek” nie pretenduje do stania się powieścią historyczną. Nie chce moralizować. Nie chce nawet znęcać się kolejny raz nad Niemcami.

Czytelnik poznaje sobie Lisel, jej kolegę Rudy’ego, rodzinę, u której toczy się koło jej dzieciństwa, Żyda w piwnicy i jeszcze kilka postaci. Żywych, półżywych i martwych. Lisel kradnie książki, ale czasami też kartofle. Z głodu. Robi skręty papie, Hansowi Hubermannowi. Słucha akordeonu i obelg. Ze wszystkich sił nie pozwala się pocałować, a jeszcze mocniej zaprzyjaźnia z ciałem Żyda z piwnicy. Potrafi też rzucić się pod stopy stada ludzi pędzonych na rzeź. I na nią też czasami zrzucają. Bomby… Ale cokolwiek by nie robiła to i tak najwięcej czyta. Mimo, że to skradzione litery. A na wszystko patrzy Śmierć. Mimo natłoku pracy znajduje czas, żeby obserwować Lisel. Dziewczynka ma specjalne zasłużyła na specjalne względy.

Czytając książkę Zusaka litery uciekają z zawrotną prędkością, jak dusze ludzkie do nieba. Autor buduje świat wojny widziany oczami dziecka i mieszkańców prowincjonalnego niemieckiego miasteczka. „Time” napisał: „Trudny temat Markus Zusak czyni znośnym w podobny sposób jak Kurt Vonnegut w >>Rzeźni nr 5<< - stosując mroczny humor, który daje ukojenie.

Rzeczywiście „Złodziejka książek” przeprowadza czytelnika przez wiele trudnych tematów z niezwykłą łatwością i humorem, ale śmiertelnie poważnie. Najważniejsze, że pisarz nie tworzy książki prostackiej, ale prostą, a przez to niezwykle gmatwającą nasze szare komórki. Żarty nie są przy tym prostackie, a myśli autora nachalne. Śmierć dostaje ludzkie cechy i narzeka: „Czuję się prześladowany przez ludzi”. To jest właśnie kwintesencja tej książki.

Przyznam, że mnie „Złodziejka książek” skutecznie ukradła. Nie oddała do tej pory, a minęło już ładnych kilka miesięcy. Na koniec optymistyczne zapewnienie Śmierci: „Proszę, bądźcie spokojni, mimo mojej wcześniejszej groźby. To tylko takie strachy na Lachy. Nie stosuję przemocy. Nie ma we mnie podłości. Jestem skutkiem.”

Przeczytajcie „Złodziejkę książek” przed śmiercią!


Wojciech Piesta
 

Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.

Copyright www.dtp-service.pl © 2004 | Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie lub jakiekolwiek inne powielanie i wykorzystywanie wszelkich materiałów zamieszczonych
w serwisie - bez zgody redakcji - wzbronione. Kontakt: redakcja@lubie.walbrzych.pl