Jak zwierzęta widzą świat ludzi? Co czuje żółw, gdy jego opiekunka i przyjaciółka pewnego dnia zapomina o nim pochylona nad nowym komputerem? Jak pies przeżywa rozwód ukochanych państwa? Jak postrzega świat bakteria codziennie badana wielkim okiem mikroskopu?
Nie ma nic bardziej oczywistego niż bajki o zwierzętach - lecz tylko pozornie. Ogromna wrażliwość Mikołaja Łozińskiego, młodego autora już obsypanego nagrodami, oraz jego otwartość na świat dziecięcej wyobraźni sprawiają, że Bajki dla Idy przekraczają tradycyjne sposoby narracji i stają się jednocześnie przygodami i przypowieściami, a przede wszystkim - opowieściami o przyjaźni, miłości i szukaniu swojego miejsca w świecie. Bohaterowie Łozińskiego są jednocześnie bardzo „zwierzęcy” - mucha rozsmakowuje się w świeżych resztkach ze stołu, pies na wszystko reaguje szczekaniem - i ogromnie wrażliwi, a ich opowieści bawią i rozczulają nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Przepięknie zilustrowane przez Ewę Stiasny, stają się portretami bajkowych światów istniejących gdzieś na granicy naszej codzienności.
Nie mogłem odmówić sobie zamieszczenia tych ilustracji...
Wzięłam książeczkę do ręki i z miejsca zachwyciłam się ślicznymi rysunkami Ewy Stiasny.
Cudne! Dominują ciemne barwy oraz różne odcienie szarości, jednak ilustracje nie są pozbawione ciepła i uroku. Lekko rozmyte, sprawiają na pierwszy rzut oka nieco chaotyczne wrażenie, ale rozczulają i rozbrajają. Ot, choćby taki żółwik, któremu łezka zakręciła się w oku. Lub też smutny pies, co tęsknym wzrokiem zerka na czerwone szpilki swojej pani. Albo i niewidoczna ludzkim okiem bakteria z kokardkami we włosach, która ma dosyć skierowanego na nią światła… mikroskopu!
Dwukrotnie przeglądnęłam książeczkę, zanim w końcu zdecydowałam się przeczytać bajeczki. Szczęśliwie rozczarowania udało się uniknąć – tekst jest równie dobry jak oprawa graficzna.
„Bajki dla Idy” to pięć historyjek, których głównymi bohaterami są zwierzęta. Żółw błotny, co poczuł się odrzucony, gdy jego właścicielka polubiła śnieżnobiałą mysz komputerową.
Pies, który nie wie, że „ludzie tak czasem mają” i się rozstają. Muszka indywidualistka, co nie lubi bylejakości. Zbuntowana bakteria, mająca dosyć zamknięcia w ciasnym więzieniu, jakim dla niej jest laboratorium. Gadatliwy gwarek (Che Gewarek) o małej główce, z której wciąż „wypadają” nie mieszczące się w niej słowa, tak że mówi i mówi bez końca.
Każda z tych krótkich bajeczek to odrębna opowieść, jednak wszystkie tworzą razem spójną całość. Mówią bowiem o ważnych sprawach – o istocie tego, co tak potrzebne jest i nam, ludziom, do pełni szczęścia.
Mikołaj Łoziński dostrzega, że świat zwierząt przypomina naszą codzienność. Tylko że… małe istoty nie rozumieją ludzkich zachowań. Jak można dać się zamknąć w czterech ścianach, gdy świat za oknem kusi swoimi kolorami? Po co żyć w świetle reflektorów, skoro one nas zniewalają i ograniczają? Dlaczego marzymy o rzeczach niedostępnych, nie umiejąc docenić tego, co mamy?
Bohaterowie „Bajek dla Idy” decydują się znaleźć swoje miejsce w świecie.
Pies, który czuje, „jakby dwie różne smycze ciągnęły mnie naraz w przeciwnych kierunkach” postanawia odejść. Opuszcza swoją ograniczoną codzienność malutka bakteria. Ucieka zaniedbany żółw, który czuje się niekochany i niepotrzebny. Także muszka rusza na poznanie wielkiego świata. A gwarek? Ma okazję się przekonać, że telewizji ślepo się nie wierzy.
Ciekawa książeczka. Mówiąca o marzeniach i pragnieniach, samotności, zagubieniu oraz tęsknocie, ale też pełna nadziei na lepsze jutro. Gdzieś tam bowiem czeka na nas miłość. I świat tak kolorowy, jak barwne potrafią być skrzydła motyla.
„Bajki dla Idy”, mimo poważnych i dorosłych tematów, to przede wszystkim książeczka dla dzieci. Tych większych, i tych mniejszych. Młodszym spodoba się, że zwierzętom udało się szczęśliwie uciec. Starsi dostrzegą w opowiastkach uniwersalne przesłanie.
Książeczkę powinni przeczytać również dorośli. Iluż z nas swój świat ogranicza do własnych czterech ścian, tkwiąc bez celu przed telewizorem? Może rację ma pies, że telewizja to coś dla tych, „którzy nie umieją latać. Żeby mogli latać po kanałach, nie wychodząc z domu”.
Tylko… czy nie lepiej wzbić się ponad przeciętność?
Polecam!!!
„Bajki dla Idy”
Mikołaj Łoziński
Oprawa twarda
ISBN: 978-83-240-0981-7
Ilustracje: Ewa Stiasny
Rok wydania: 2008
Format: 160 x 210 mm
Ilość stron: 96
Wydawnictwo: Znak
Cena detaliczna: 25,00 zł
Anna Curyło, za www.we-dwoje.pl
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Redakcja portalu zastrzega, że w komentarzach i opiniach nie mogą znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców, ich działalność lub oferowane przez nich towary i usługi; nie mogą się też znaleźć treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające zasady współżycia społecznego, naruszające prawa Redakcji lub innych osób - w przypadku pojawienia sie takich opinii będą one przeredagowane, ich treść skrócona lub usunięta.